To faktycznie działa, małe cele i plany na dany dzień

 Cześć,

Chciałem się wam pochwalić że faktycznie stawianie sobie małych celów do wykonania w danych dzień, zwiększa trochę chęć wstania z łóżka. Nie jest to oczywiście jakieś mega pobudzające, nie spodziewaj się tutaj kopa jak po pierwszej filiżance mocnej kawy. Raczej jest to zmiana energii z nieprzyjemnej na przyjemną, przynajmniej ja tak to rozumiem. U mnie z rana jest energia aby wstać z łóżka, tylko wybieram zazwyczaj spanie dalej, bo jednak dany dzień nie wydaje mi się na tyle interesujący. Ale kiedy zaczynam myśleć w kategoriach co dzisiaj mam do wykonania aby przybliżyło  mnie to do bogatszego życia, to chęć wstania i zabrania się za te rzeczy, jest większa niż odpłynięcie w świat dalszego spania bo może przyśni mi się coś interesującego i poprawi mi nastrój.

Pomysł z stawianiem sobie małych planów na dany dzień nie jest niczym nowym, jest to raczej sposób znany od dość dawna, ludzie w większości o tym wiedzą, ale jeśli nie jest to w twoim nawyku. To dość szybko przestajesz to stosować, przecież o wiele łatwiej jest nie myśleć, tylko robić to co trzeba? Może i wtedy zrzucasz z siebie odpowiedzialność za swoje życie ale czy warto?

Trudno jest z rana albo wieczorem dzień wcześniej, pomyśleć sobie o tym czego nie masz, co chciałbyś mieć, jakie plany i cele sobie postawić aby zdobyć to co trzeba i co ja w ogóle chce, wiem że może się to wydawać trudne, ale takie myślenie, nastawione na pozyskanie większej liczby zasobów, na wzięcia chociaż trochę życia w swoje ręce mi na przykład pomaga życiu. Daj znać w komentarzu czy tobie również to pomaga, jestem ciekaw.

Budowanie nawyku nie jest proste, Nie trwa miesiąc, nie trwa trzy miesiące i nie zawsze przebiega od lewej do prawej, jest bardziej skomplikowane, może być tak, że taki jeden prosty nawyk jak stawianie sobie planów na dany dzień będzie budował na przykład rok, ale efekty widoczne są już wcześniej, nawet po pierwszym dniu stosowania. Z budowaniem nawyku najtrudniej jest wprowadzić go do takiego poziomu, kiedy przy jak najmniejszym nakładzie energii jesteśmy wstanie skupić się na wykonaniu go. Aż przysłowiowo wejdzie nam w krew. Lecz pamiętam wystarczy jeden mały kroczek w ciągu dnia aby już troszeczkę przybliżyć się do swojego super życia.

Daj znać, czy masz już taki nawyk, albo czy nad nim pracujesz i jak ci idzie.

Pozdrawiam i życzę wzbogacenia się :)

Komentarze