Nazywaj rzeczy inaczej, doświadczysz pozytywnej różnicy
Hej, dzisiaj uświadomiłem sobie jak bardzo nazywanie rzeczy inaczej wpływa na motywację, samopoczucie i chęć ich wykonania, opowiem to na przykładzie. Ostatnio codziennie wstawałem rano z myślą, jak to dużo czeka mnie obowiązków w życiu i czy dam sobie z nimi radę?
Obowiązków w życiu się nie pozbędę, przynajmniej nie od razu, jeśli w ogóle się da, ale przypuszczając że dałoby się je zredukować absolutnie do minimum, prawdopodobnie potrzebowałbym do tego dużo czasu, szczęśliwych zbiegów okoliczności i kto wie czego jeszcze. Na pewno nie jestem wstanie pozbyć się ich z dnia na dzień, tutaj jestem bezsilny, więc skoro trzeba zajmować się pewnymi rzeczami, którymi się nie chce, to co mogę w tej sytuacji zrobić? Mogę zmienić moje nastawienie do nich oraz to jak je nazywam.
Jakby tak zmienić słowo "obowiązki" na inne?
Zamiast myśleć sobie moich obowiązkiem jest to i to, możesz pomyśleć;
- jest to zadanie, które przybliży mnie do bogactwa
- po tych obowiązkach, może pojawić się chwila odpoczynku, satysfakcji
- challenge życiowe
- zadanie do wykonania, które doda mi więcej doświadczenia
- misja główna albo poboczna
Lub może sobie jeszcze zupełnie inaczej nazwać to wszystko co wywołuje w tobie nieprzyjemne emocje, aby wywoływało te przyjemne, aby wywoływało motywację i chęć wykonania tego, bo skoro na tą chwilę i tak trzeba je wykonać, to może warto znaleźć w tych zadaniach pewną wartość dla siebie?
Nie ma tutaj konkretnych zamienników słowa "obowiązki" każdy musi sobie osobiście znaleźć takie, które na tą chwilę będzie współgrało z twoimi przekonania i obecnym statusem życiowym, a jednocześnie żeby wywoływało chęć wykonania.
Zamiast "muszę" to "chcę"
To już jest trochę trudniejsze zadanie, ale kiedy nauczysz się w swoich myślach(tutaj odwala się w sumie największy kawał pracy) zmienić słowa z "muszę" na "chcę" to jeszcze bardziej wzbogaci to twoje życie. Człowiek inaczej podchodzi do działania, które chce zrobić, prawda? To już nie jest takie proste, chcieć robić nieprzyjemne rzeczy w życiu, bo każdy z natury raczej stara się szukać tych przyjemnych emocji. Lecz tutaj ukryta jest pewna ciekawa prawda, kiedy zamiast muszę, ja chcę coś robić to jednocześnie ta nieprzyjemna rzecz, staje się trochę bardziej przyjemna.
Co o tym sądzicie? czy ktoś z was stosuje takie metody? pomaga to wam?
Jaką dzisiaj jedną rzecz nieprzyjemną, możesz nazwać inaczej aby stała się przyjemna?
Czy jest jakieś nawet drobne, małe zadanie w życiu, które mógłbyś uznać, że "chcesz" wykonać?
Podziel się tym wszystkim w komentarzu, dzięki :)
Pozdrawiam i życzę wzbogacenia się :)
Komentarze
Prześlij komentarz